"Nie noś, bo się przyzwyczai". Dlaczego właśnie warto reagować na płacz niemowlęcia? O tworzeniu się więzi.
Czym jest przywiązanie?
W psychologii mówi się, że jest to stan, w którym człowiek odczuwa silną tendencję do szukania bliskości innej, konkretnej osoby, szczególnie w sytuacjach stresu, trudności lub zagrożenia.
Na początku życia osoba tą jest opiekun (zazwyczaj matka), a w późniejszym okresie zazwyczaj „obiektem przywiązaniowym” jest partner/ partnerka.
Jednym z najważniejszych badaczy przywiązania jest John Bowlby. On także opracował teorię więzi, która inspiruje i jest aktualna do dziś. Bowlby opracował i wyróżnił 4 fazy rozwoju przywiązania.
Jak tworzy się więź?
Według wielu badaczy zależność emocjonalna dziecka od matki wywodzi się z zaspokajania podstawowych potrzeb biologicznych. Ta fizyczna zależność rodzi powoli zależność psychiczną. Możliwości poznawcze dziecka, a także doświadczenie w kontakcie z opiekunem pozwala mu na rozpoznawaniu roli rodzica, a także na osiąganiu bliskości z człowiekiem. Dzięki tym umiejętnościom niemowlęta uczą się sygnalizować swoje potrzeby. Przywiązanie, które się utworzy, utrwala się.
Jednak zanim pojawi się prawdziwa więź przywiązaniowa między dzieckiem a opiekunem, najpierw rodzi się nić sympatii. Dzieje się to już w pierwszej godzinie po narodzinach. O ile dziecku potrzeba jeszcze czasu, żeby wytworzyć przywiązanie, to dla matki najważniejsze są te pierwsze godziny po porodzie, gdyż w tym czasie buduje się więź między nią, a dzieckiem.
4 fazy rozwoju przywiązania
Faza 1: Wstępna faza przed wykształceniem przywiązania
Okres ten trwa od urodzenia do około 3 miesiąca życia; najczęściej mówi się, ze trwa do 8/12 tygodnia od narodzin.
W fazie tej zachowania przywiązaniowe noworodka ograniczają się do bodźców słuchowych i węchowych. W tym czasie charakterystyczne są: orientacja wzrokowa i wodzenie wzrokiem, sięganie, chwytanie, a także przywieranie. W tej fazie jeszcze płacz i uśmiech są czynnościami zautomatyzowanymi, dopiero później pełnią społeczne funkcje.
Reasumując w fazie tej dziecko nastawione jest głównie na odbiór bodźców społecznych. Wyposażone jest również w zachowania sygnałowe takie jak: ssanie, płacz, uśmiech, chwytanie czy przywieranie. Dziecko rozróżnia już niektóre bodźce, które są związane z opiekunem, ale prośby o troskę i opiekę skierowane są na wszystkich ludzi w otoczeniu. Oznacza to, że dziecko w tym czasie może być karmione i przytulane przez wszystkie osoby, bez jego żadnego sprzeciwu.
Intensywność reakcji przywiązaniowych wzrasta po ok. 3 miesiącach życia dziecka. Wówczas można mówić o pełnej społecznej reakcji.
Faza 2: Orientacja i sygnały skierowane do wybranej osoby (lub osób)
Trwa ona od 2-3 do 6(8) miesiąca życia. Wtedy pojawia się lęk przed obcymi osobami, dziecko zaczyna różnicować twarze. Można w fazie tej zaobserwować, że dziecko zaczyna reagować emocjonalnie na widok bliskich mu osób; zaczyna tworzyć się interakcja z opiekunem. Wraz z interakcją zaczynają budować się pierwsze oczekiwania wobec opiekunów. Dziecko ma pewien obraz tego, jak jego rodzice będą reagować na sygnały, które on im wysyła.
Faza 3: Fazą
prawdziwego przywiązania
Trwa od 6 /9 miesiąca do ok. 3 roku życia. W okresie tym widocznie wyraźna staje się bliskość dziecka z opiekunem poprzez podążanie za opiekunem, witanie się z matką i wracanie do niej.
Inne zachowania, które służą podtrzymaniu bliskości to, m.in.: podchodzenie do opiekuna, nawiązywanie rozmowy, wołanie, wyciąganie rąk, wskazywanie, wyraźniejsza staje się też mimika. Wyraźnie widać, iż dziecko nie ma problemu z różnicowaniem opiekuna od reszty osób. Osoby obce traktowane są przez dziecko z ostrożnością i mogą wywoływać niepokój oraz strach.
Tworzy się też tzw. wewnętrzny model roboczy opiekunów i innych osób, a z czasem także i siebie samego. Przez model roboczy rozumiane są uczucia, wiedza oraz wyobrażenia o jednostkach. Modele te zmieniają się wraz z rozwojem poznawczym dziecka oraz ulegają dopasowywaniu się pod wpływem zmian i rekcji z otoczenia.
Faza 4: Tworzenie partnerstwa
Ostatni etap rozwoju przywiązania ma charakter otwarty i rozpoczyna się od 3 roku życia.
W tym czasie powstaje tzw. „wyłaniające się partnerstwo”, co oznacza zdolność do uwzględnienia planów opiekuna. Dziecko zaczyna mieć wgląd w uczucia rodzica, powoduje to kształtowanie się umiejętności negocjowania. Dzieci zaczynają również patrzeć na osoby i zachowania w „kategoriach wewnętrznych stanów”, inaczej mówiąc wykazują zdolności do mentalizacji.
Jaki jest Twój styl przywiązania?
A. Więź ufna (bezpieczna)
Dzieci charakteryzujące się tym rodzajem więzi aktywnie poszukują bliskości, kontaktu z matką i dążą do wzajemnej interakcji. W miejscu dla nich obcym badają otoczenie, ale pozostają w bezpiecznym kontakcie z matką. Kiedy opiekunka wychodzi, widać w nich niepokój, a niektóre zaczynają płakać, podążają za nią lub ją wołają. Po jej powrocie szukają bliskości (podchodzą, wyciągają ręce, uśmiechają się, wydają dźwięki). Po zaspokojeniu bliskości uspokajają się. Takie zachowanie świadczy o tym, że dzieci przywiązane bezpiecznie wiedzą gdzie szukać pomocy w chwilach strachu czy podczas skrzywdzenia.
Zauważono też, iż dzieci z tej grupy rozwijały urozmaicone i wyrafinowane sposoby komunikacji ze swoimi matkami, a także lepiej z nimi współpracowały. Dzieci ufnie przywiązane są znaczenie bardziej zaciekawione otoczeniem, ponadto cechują się większą samodzielnością, ogólnym zrównoważeniem, mniejszą płaczliwością. U takich dzieci rzadziej także występują zaburzenia lękowe, zachowania nerwowe czy agresywne.
Z kolei zauważono też, że matki dzieci przywiązanych bezpiecznie, akceptowały pojawiającą się złość i przeciwstawianie się dziecka, szanowały autonomię dziecka, chętnie okazywały mu bliskość i w sposób swobodny wyrażały własne emocje.
Osoby z takim stylem przywiązania w życiu dorosłym spostrzegają siebie jako osobę, która zasługuje na miłość, zaspokajanie własnych potrzeb, jako kogoś wartościowego, skutecznego, potrafiącego porozumieć się z innymi ludźmi oraz zdolnego do współżycia w społeczeństwie.
B. Więź lękowo – unikająca
Podczas badania dzieci z więzią unikającą były bardziej zainteresowane otoczeniem niż bliskością z matką. Gdy rodzic opuszczał pomieszczenie, dzieci wyglądały, jakby nie zwracały uwagi na wyjście opiekuna. Podobne zachowanie zauważono, gdy matka powracała. Charakterystyczne też było unikanie kontaktu wzrokowego lub fizycznego z matką, niedomaganie się wzięcia na ręce i brak protestów, gdy odstawiano dziecko z powrotem na podłogę. Obca osoba też nie wywoływała u dzieci wzmożonej czynności, kiedy jednak odczuwały lęk z powodu pozostawienia samemu dawały się pocieszyć komuś obcemu. Dodatkowo u dzieci charakterystyczne są zachowania polegające na konflikcie „zbliżenie – unikanie”. Kiedy dziecko z tej grupy zbliża się do matki, nagle zaczyna się wycofywać lub zatrzymywać się. Nie dotyka też matki, tak jak robią to dzieci zadowolone i ufne. Zauważono też, że niemowlęta te częściej podążały za matką, kiedy ta opuszczała pomieszczenie. Ogólnie, dzieci te sprawiały wrażenie odprężonych, jednak wyniki poziomu kortyzolu w ich ślinie podczas rozłąki z matką pokazały, że jest on najwyższy właśnie u dzieci lękowo – unikających. Oznacza to, że odczuwały one w rzeczywistości silny stres, kiedy matki nie było w pobliżu, jednak ich zachowanie w ogóle tego nie odzwierciedlało.
Opiekunowie takich dzieci charakteryzują się mniejszą gotowością do reagowania na sygnały dziecka. Matki dzieci z unikowych wzorcem przywiązania cechują się wysoką sztywnością emocjonalną i arbitralnością (trudnością w przyjęciu perspektywy dziecka). Zauważono, że matki te ignorują lub odtrącają swoje dziecko, gdy wyrażało ono swoje emocje. Charakterystyczne w tej grupie matek jest także narzucanie swojej woli, zamiast pozwolenie dziecku na własną, spontaniczną aktywność. Osoby z więzią lękowo – unikającą charakteryzują się niską samooceną, brakiem własnej skuteczności oraz sprawczości. Uważają, że z góry są narażone na niepowodzenie i nie przepadają za kontaktem z innymi ludźmi.
C. Więź lękowo – ambiwalentna
Dzieci cechujące się ambiwalentnym wzorcem przywiązania podczas badania w małym stopniu są zainteresowane otoczeniem. Zauważa się u nich wysoki poziom rozdrażnienia i bierność. Podczas opuszczenia przez matkę pokoju reagują silnym lękiem. Czasami nawet matka nie może zostawić dziecka, gdyż bardzo silnie przywiera do niej i nerwowo protestuje. Natomiast kiedy matka powraca, widać jednoczesne dążenie do bliskości, jak również opieranie się lub nawet gniew. Dzieci te nie dają się łatwo ukoić po powrocie matki.
Powodem wykształcenia się takiego wzorca przywiązania jest nieprzewidywalne zachowanie matki oraz jej słabe zaangażowanie w relację z dzieckiem. Matka zajmuje się dzieckiem nie wtedy kiedy ono tego potrzebuje, tylko wówczas, gdy sama to sobie zaplanowała. W chwili pobudzenia dziecka, zamiast uspokoić go, stara się zainteresować je innym obiektem lub całkowicie wycofuje się z kontaktu, tak jakby sama nie radziła sobie z napięciem.
W konsekwencji, osoby charakteryzujące się tym wzorcem przywiązania tworzą roboczy model opiekuna jako niestałego czy nawet niedostępnego emocjonalnie i niereagującego na zgłaszane przez nie potrzeby. Osoby te spostrzegają siebie jako osobę mało skuteczną, nie mającą umiejętności wpływania na innych, a ich potrzeby emocjonalne nie zawsze są zaspokajane. Dodatkowo zauważa się u takich osób bierne zachowanie, rezygnację z walki o pożądany obiektu przywiązania, a także chęć unikania bliskich kontaktów, co tak naprawdę chroni je przed ewentualnym zranieniem.
Z racji tego, ze spora grupa dzieci podczas badania nie dała zakwalifikować się do żadnej z grup zaproponowano czwarty rodzaj więzi. Zauważono natomiast, że dzieci te przejawiały zazwyczaj zachowania konfliktowe w sposób bardziej otwarty. Można też o nich powiedzieć, że nie wykazują żadnej spójnej strategii radzenia sobie z lękiem po rozłące z rodzicem. Obserwuje się u nich przeciwstawne ruchy, sprzeczne zachowania z przejawianiem intencji (zbliżanie się do matki, która ma odwróconą głowę) lub zachowań świadczących o obawie, np. lęk na twarzy, okrężne zbliżanie się lub zastyganie w bezruchu w momencie wejścia matki. Charakterystyczne jest także przyjmowanie dziwnych postaw, np. wyciąganie szyi, nieruchomienie, kołysanie się, ciągnięcie się za włosy, uszy, itp.
Dziecko pozostaje w stanie dezorganizacji, gdy opiekun, który miał ukoić strach i niepokój, sam jest jego powodem. Utrwala się wówczas nierozwiązywalny konflikt pomiędzy naturalnym dążeniem do bliskości z opiekunem a unikaniem kontaktu, który budzi strach. Powtarzający się ten sam schemat prowadzi w konsekwencji do dezorganizacji wewnętrznego systemu przywiązania.
Zauważono, iż najczęściej dezorganizacja występuje u dzieci, które są krzywdzone, zaniedbywane i źle traktowane przez swoich opiekunów. Do innych przyczyn można zaliczyć: niski status socjoekonomiczny rodziny, alkoholizm lub zaburzenia psychiczne występujące u opiekunów (zwłaszcza depresja i zaburzenia afektywne- dwubiegunowe).
Osoby z takim wzorcem są zazwyczaj wycofane z wewnętrznego świata w bliskich relacjach. Mogą również wykazywać większą agresywność, a także wystąpienie zaburzeń psychicznych, np. zaburzenia opozycyjno-buntownicze, zaburzenia dysocjacyjne, lęk oraz stany depresyjne.
Zachowanie przywiązaniowe nie kończy się wraz z osiągnięciem dorosłości, ale trwa całe życie. Figury przywiązaniowe mogą być ciągle te same, ale częściej zdarza się, że wraz z wiekiem wybierane są nowe i to z nimi podtrzymywane są relacje, bliskość i komunikacja Uważa się, że wzorzec przywiązania ukształtowany w dzieciństwie jest stabilny i aktywny w ciągu całego życia jednostki. Istnieją jednak badania, które mówią, że wzorzec relacji matka –dziecko może ulec zmianie pod wpływem wydarzeń zdarzających się wraz z upływem lat, np. choroba, pojawienie się kolejnego dziecka, separacja dziecka.
Jak widać, reakcja opiekuna na sygnały jakie daje noworodek jest bardzo ważna i ma wpływ na całe życie.
Mimo nowych badań na temat funkcjonowania mózgu małego dzieżcka, ciągle istnieje mit, że nie warto nosić dziecka, bo się przyzwyczai. A przecież właśnie podczas przytulania, bliskości tworzy się więź. Więź która daje siłę...
Literatura:
Bowlby, J. (2016). Przywiązanie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Juńczyk, T. (2015). Schemat emocjonalny przywiązania a procesy przetwarzania emocji. Jak wewnętrzne dziecko wpływa na relację dorosłego? Poznań: Wydawnictwo Wyższej szkoły Bezpieczeństwa.
Kirkilionis, E. (2011). Więź daje siłę. Emocjonalne bezpieczeństwo na dobry początek. Warszawa: Mamania.
Plopa, M. (2008) Więzi w małżeństwie i rodzinie. Metody badań. Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls”.
Komentarze
Prześlij komentarz