Wywiad przy kawie: Dziecko z autyzmem u logopedy

Paulina Mistal to logopeda i audiolog, dodatkowo autorka wspaniałej strony na facebooku Pani Logopedyczna - https://www.facebook.com/logopedyczna/

Paulina na co dzień pracuje z dziećmi z autyzmem i zgodziła się porozmawiać się ze mną na temat terapii logopedycznej u dzieci ze spektrum.


       Justyna Godula: Dzień dobry. Najpierw chciałabym spytać, gdzie dokładnie Pani pracuje?
      Paulina Mistal: Zawodowo zajmuję się prowadzeniem terapii logopedycznej dzieci i młodzieży
      z  zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Ponadto prowadzę profilaktyczne zajęcia logopedyczne   
      w  żłobkach i przedszkolach oraz indywidualną terapię logopedyczną. 

J.G: Często wśród społeczeństwa spotykamy się z twierdzeniem, że dzieci z autyzmem nie mówią. Czy to prawda? 
P. M: Każde dziecko z autyzmem rozwija się inaczej, dlatego stopień nasilenia problemów u dzieci z tym zaburzeniem będzie różny. Poziom komunikacji zależny jest od wielu czynników min. stanu zdrowia dziecka, możliwości intelektualnych, wczesnej interwencji terapeutycznej czy rozwoju społecznego. Niektóre dzieci mówią płynnie i mają bogaty zasób słownictwa, ale wykazują ograniczone zdolności do inicjowania i podtrzymywania konwersacji. Inne dzieci nie nabywają mowy werbalnej, ale porozumiewają się z otoczeniem za pomocą komunikacji alternatywnej. Wszystkie dzieci powinny podejmować naukę komunikowania się – za pomocą mowy lub innych metod (AAC, PECS). W przypadku małych dzieci z autyzmem rozpoczęcie interwencji najszybciej jak to możliwe pozwala nam wykorzystać ogromną plastyczność mózgu.  

 J.G: No właśnie, uważa się, że terapię powinno rozpocząć się jak najszybciej. A kiedy można zauważyć pierwsze oznaki autyzmu?

P. M: U wielu dzieci z autyzmem tempo rozwoju we wszystkich dziedzinach tj. poznawcza, społeczna i komunikacyjna jest wolniejsze i przekłada się to także na trudności w zakresie nabywania mowy. Małe dziecko z ASD ma zaburzone zdolności naśladowania – nie obserwuje opiekunów, nie próbuje naśladować mimiki twarzy, prostych dźwięków (np. gaworzenia). Rodzice często sygnalizują, że pierwszym niepokojącym objawem był brak gaworzenia, chociaż oczywiście zaburzony rozwój mowy może mieć także inne podłoże. Zdarza się, że dzieci z ASD zamiast wydawać mnóstwo odgłosów i zwracać uwagę na dźwięki wydawane przez inne osoby, bywają niezwykle spokojne. Ponadto zwykle nie wykorzystują odgłosów w celu komunikowania się z innymi osobami. Czasami dziecko zaczyna się komunikować, lecz wkrótce (w 2. lub 3. roku życia) traci te umiejętności. Problemem, który na wczesnym etapie zauważają także rodzice, są trudności w rozumieniu. Dzieci z ASD często przejawiają niższy poziom rozumienia, co widoczne jest w reakcji na proste polecenia, reakcji na własne imię czy zakaz „nie” (dzieci rozwijające się prawidłowo reagują na te sygnały ok. 1. roku życia).

J. G: A jakie są najczęstsze trudności dzieci ze spektrum autyzmu w zakresie mowy i komunikacji?  

P. M.: Niektóre dzieci z autyzmem mimo, że dysponują słownictwem, które pozwoliłoby im wyrazić własne potrzeby, to nie wykazują one chęci komunikowania się. Dzieci z autyzmem przeważnie mają trudności w użyciu zaimków osobowych. Często mówią o sobie używając drugiej lub trzeciej formy zaimka bądź używają swojego imienia np. „Jaś chce jeść”. Uważa się, że odwracanie zaimków może mieć podłoże echolalii, czyli jest to powtarzanie kierowanych do dziecka wypowiedzi. Na poziomie artykulacyjnym często pojawiają się odstępstwa od normy, jednak nie jest to standard, ponieważ równie często możemy zaobserwować prawidłową realizację. Częstym zjawiskiem są problemy w opanowaniu struktur gramatycznych. Pewna odmienność rozwoju mowy osób z autyzmem dotyczy także nietypowej intonacji, tempa mowy, rytmu wypowiedzi i ograniczonego zasobu słownictwa. U dzieci z autyzmem często występują również echolalie, czyli powtórzenia słów lub zdań wypowiedzianych przez inne osoby. 

J. G. : Czy mogłaby Pani rozwinąć ten termin?


P. M.: Oczywiście. Echolalia bezpośrednia - to powtarzanie słów lub zdań natychmiast po ich usłyszeniu, natomiast echolalia odroczona – to powtarzanie dłuższych wypowiedzi (bajek, reklam, fragmentów rozmów) po pewnym czasie.  Dla przypomnienia – echolalia jest obserwowana także u dzieci, które rozwijają się prawidłowo, jako przejaw funkcji naśladowczych, ale występowanie echolalii po 2. roku życia uznawane jest za patologiczne.

   



     J. G.: Jeśli chodzi o terapię logopedyczną z dziećmi ze spektrum, to co jest  najważniejsze
     i o  czym należy pamiętać? 

    
    P. M.: Praca logopedyczna z dzieckiem z autyzmem wymaga podejścia holistycznego, 
   a więc nie można skupiać się jedynie na mowie werbalnej. Pracując z dzieckiem z ASD    zwracamy przede wszystkim uwagę na ograniczenia z wczesnych etapów rozwoju. Do rozpoczęcia terapii logopedycznej kluczowe jest zrozumienie umiejętności tj. nawiązywanie intencjonalnego kontaktu wzrokowego, dzielenie pola wspólnej uwagi, używanie gestu wskazywania, umiejętność naśladownictwa i działania naprzemiennego dla rozwoju mowy. Bez powyższych umiejętności dziecko nie jest gotowe do tego, aby wejść w interakcje społeczną. Wobec tego konieczne jest indywidualne podejście w prowadzeniu oddziaływań terapeutycznych w odniesieniu umiejętności komunikacyjnych i językowych dziecka. Dzieci rozwijające się prawidłowo nabywają język, ponieważ ich umiejętności komunikacyjne umożliwiają im inicjowanie kontaktu z ludźmi, naśladowanie ich – jest to podstawa do dalszego dialogu. Wobec tego, aby pobudzić rozwój mowy dziecka z autyzmem, należy zapewnić mu dużo możliwości do interakcji społecznych. 

J. G. : I już ostatnie pytanie na koniec. Co Pani najbardziej lub w swojej pracy?  

P. M. : Uwielbiam obserwować jak moi podopieczni robią małe „wielkie” postępy. Dla kogoś, kto obserwuje z zewnątrz nasze zajęcia mogłoby się to wydawać coś prostego, a ja wiem, jak wiele pracy i trudu nas to kosztowało. Za każdym razem, gdy zrobimy jakiś postęp, mam świeczki w oczach, bo uwielbiam patrzeć na tę radość dziecka i błysk w oku rodzica. Praca z dziećmi z autyzmem nauczyła mnie cierpliwości. Czasami naprawdę potrzeba dużo czasu na to, by pojawiła się nowa umiejętność, ale te momenty, gdy dziecko zacznie nawiązywać kontakt wzrokowy, reagować na swoje imię, komunikować się dają ogromną satysfakcję i radość. Jestem szczęśliwa, że dzięki temu jaki wykonuje zawód, na co dzień mogę przyczynić się do tego, by polepszyć jakość i funkcjonowanie osób z autyzmem.

J. G: Dziękuję bardzo za wspaniałą rozmowę.

 P M: Dziękuję bardzo! 


 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czym są skoki rozwojowe?

Recenzja książki "Potęga obecności"